RSS wpisy lub komentarze

Archiwum kategoriiBłędy



Błędy & Klienci & Warsztat & CAT tosza dnia 26 września 2009

Jak ustalić warunki zlecenia

Klient dzwoni/wysyła e-mail i pyta, czy damy radę zrobić “takie małe coś, na już”. Często zapytanie jest wysyłane do wielu tłumaczy i nie zawiera konkretów. Musimy poznać te konkrety.

Bez względu na doświadczenie ochoczo NIE przyjmujemy zlecenia od strzału, tylko określamy parametry i sprawdzamy, czy jesteśmy w ogóle je w stanie wykonać.

No to zaczynamy:

Czytaj dalej »

Błędy & Początki & Klienci & Warsztat tosza dnia 09 maja 2009

Błędy tłumaczy, czyli czego nie robić, żeby być dobrym tłumaczem

Błędy tłumaczy, czyli czego nie robić, żeby być dobrym tłumaczem

Istnieje taki zestaw ogólnych błędów, które prawie wszyscy początkujący tłumacze popełniają na początek i które niestety potrafią ciągnąć się za nami przez długi czas; ponieważ albo nie uznajemy tych zachowań jako błędnych, albo nie pojawiają się sytuacje, które dają klapsa i uświadamiają, że takie a takie zachowanie to proszenie się o kłopoty. Krowami nie jesteśmy, więc warto niekiedy zmieniać swoje podejścia i uświadamiać sobie, że do ideałów to nam jeszcze dużo brakuje; warto chwycić garść popiołu i spojrzeć na siebie z metapozycji – z dystansu.

Poniżej zamieszczam krótką listę zachowań, które zauważyłem u siebie i u kilku znajomych. Zachowań niepożądanych i zgubnych dla nas. Zachowań, które warto wyrugować i zwiększyć tym samym komfort pracy, współpracy i samopoczucia.

Czytaj dalej »

Błędy & Klienci & Warsztat tosza dnia 04 lipca 2008

Zachowanie jakości tłumaczenia - proces QA

Proces tłumaczenia nie kończy się w momencie przełożenia ostatniego słowa. W idealnym świecie, gdzie tłumacz ma czas, gdzie tłumacz zawsze rozbija sobie projekt na równe, codzienne porcje, gdzie nie ma niespodzianek i gdzie programy działają, a słońce świeci od samego rana zawsze mamy czas na odpoczęcie od tekstu, powrót do niego po kilku dniach i sczytanie go przy mocnej kawie. Zazdroszczę tym, którzy umieją zawsze rozplanować sobie idealnie całą pracę i mają czas na powtórne podejście do tekstu po jakimś czasie. Dzięki takiemu podejściu można wychwycić najwięcej błędów czy niedoróbek i oddać najlepszą możliwą wersję tłumaczenia. Ale to nadal nie wszystko. W ten sposób można wyszukać głównie partactwa językowe, a zostają nam jeszcze partactwa techniczne.

Część procesu zachowania jakości (QA – quality assurance) możemy zautomatyzować. Zawsze należy to robić, bo nawet najlepsze tłumaczenie wygląda parszywie, kiedy są w nim podwójne spacje, literówki i inne.

Poniżej zamieszczam listę, która otwieram zawsze przed odesłaniem tekstu do klienta i sprawdzam tłumaczenie względem niej. Aplikacje CAT udostępniają o wiele więcej opcji QA, ale nie zawsze możemy ich użyć, bo np. tekst tłumaczymy w MS Word i opcje QA TagEditora są niedostępne, o QA w Tradosie napiszę następnym razem.

Zaczynamy.

Czytaj dalej »